czwartek, 14 grudnia 2017

Hitler. Biografia - Peter Longerich

Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Ocena 6/6
Recenzja mojego męża.

Tyran, psychopata, wykonawca „programu” ideologii rasowej czy charyzmatyczny wódz? Każde pokolenie kreśli inny wizerunek Hitlera, na nowo stawiając pytania o współodpowiedzialność Niemców za jego reżim. Jak zrobił to Peter Longerich, renomowany historyk nazizmu, Holokaustu, autor m.in. świetnej książki o Goebbelsie, Himmlerze?

Autor skupił się na szczegółowym przedstawieniu życia i działalności Adolfa Hitlera. O twórcy III Rzeszy napisano wiele książek, mniej lub bardziej udanych. Zdawałoby się, że więcej już napisać się nie da. Otóż nic bardziej mylnego. Longerich napisał ciekawą, daleką od epatowania okrucieństwem czy też gloryfikowania Hitlera książkę,w  której znajdziemy (co mnie bardzo zdziwiło) kilka nowości. Tym samym historyk potwierdził, że jest nie tylko wybitnym znawcą tematu, ale także doskonałym pisarzem. 
Tym co uważam za najciekawsze w tej pracy, jest fakt, iż Longerich opisuje czyny Hitler umiejscawiając je w pewnym kontekście, ukazując przyczyny, to co ukształtowało tę osobę na taką a nie inną, oraz skutki jego czynów. Badacz w najmniejszym nawet stopniu nie usprawiedliwia Hitlera, ale sami przyznacie, iż w przypadku pozycji historycznych, monografii, biografii kontekst historyczny jest bardzo ważny. Pozwala to czytelnikowi spojrzeć na całość odrobinę bardziej złożenie, inaczej. Ukazywanie źródeł, wyciąganie przyczyn, badanie skutków, zawsze dają inny, bardziej wiarygodny moim zdaniem obraz.
Trudno coś więcej napisać o treści. To tego typu książka, kiedy wszyscy wiedzą z grubsza co i jak, a liczy się ukazanie sprawy, narracja, a te są na najwyższym poziomie. Mogę tylko zachęcić do sięgnięcia po tę pozycję. Niech was nie przeraża jej objętość. Longerich pisze lekko, co nie znaczy, że jest to pozycja beletrystyczna. 
Autor porządnie i bardzo profesjonalnie podszedł do zadania, przeprowadził bardzo złożone, trwające lata i szeroko zakrojone badania, przeczesał wiele archiwów. 
Efektem jest bardzo bogata baza źródłowa i książka, której lektura (mimo trudnego tematu jaki jest w niej poruszany) jest wielką przyjemnością. Bo nawet gdy temat trudny, bolesny, ale książka napisana jest doskonale, po mistrzowsku pod względem przeprowadzonej kwerendy, lekkim mimo ciężkiego tematu językiem, czyta się ją doskonale. Tak właśnie jest z biografią Hitlera. Polecam.





środa, 13 grudnia 2017

Polećcie książkę historyczną....

Czy ktoś mi poleci dobrą historyczną polską książkę z polska historią w tle...klasyka, Cherezińska, Jagiellońskie królewny odpadają, przeczytane. 
Marzy mi się coś w klimacie serii Kacpra Ryxa z...uwaga...Historią żółtej ciżemki i stylem pisarskim Prusa, ale to chyba sama sobie powinnam napisać...a może jednak polecicie coś...

Wgraj książkę...ostatnie godziny konkursu....

Do wygrania pięknie wydany zbiór Opowiadań Julio Cortazara.

Wszystkie szczegóły znajdziecie tutaj - klik.

wtorek, 12 grudnia 2017

Moja magiczna Praga - Isabelle Broom

Wydawnictwo Amber, Moja ocena 5-/6
Moja magiczna Praga to doskonała lektura na aurę, jaką mamy aktualnie za oknem, za czas w okolicach Świąt Bożego Narodzenia, na kiepski humor.

Historia opowiedziana przez Isabelle Broom jest typowa dla lekkich, zimowych czytadeł. Jest taka grupa książek, które nadają się do czytania w tym specyficznym bożonarodzeniowym okresie. I Moja magiczna Praga do tej grupy należy.
Fabuła prowadzona jest bardzo sprawnie, lekko, książkę czyta się ze sporą przyjemnością, ale nie jest to lektura, którą będziecie pamiętać bardzo długo. Ot miły, relaksujący umilacz czasu ze  sprawnie i ciekawie nakreślonymi historiami z miłością w tle. 
Autorka prezentuje nam trzy historie, które okażą się powiązane ze sobą nie tylko przez zimowy czas i Pragę, w której rozgrywa się fabuła.  Bohaterkami są na równi trzy kobiety, które bardzo polubiłam, jak i Praga,którą Broom doskonale prezentuje w książce. 
Wielkim atutem tej lektury są opisy stolicy Czech, miasta pięknego o każdej porze roku, ale zimą wyjątkowego, wręcz baśniowego z magią w tle.
Nie jest to zbyt skomplikowana lektura, ale z pewnością bardzo relaksująca i poprawiająca humor. Sporo gagów, zabawnych opisów i przecudownych dialogów. Dodatkowo już na początku lektury wiemy, że całość skończy się happy endem. 
Która z nas nie potrzebuje czasami takiego plasterka na zbolałą duszę, lektury pogodnej, dającej pewność pozytywnego zakończenia, losów bohaterek,w  które można się zanurzyć choćby na kilka godzin.
Polecam. W natłoku przedświątecznych gonitw, obowiązków, znajdźcie dla siebie chwilę, zaparzcie kubek dobrej kawy, herbaty i zasiądżcie w ukochanym fotelu z egzemplarzem Mojej magicznej Pragi. Jestem przekonana, iż kilka godzin poświęconych na lekturę da wam wytchnienie, naładuje akumulatory, poprawi humor.  

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Nie mówcie, że nie mamy niczego - Medeleine Thien

Wydawnictwo Literackie, Moja ocena 6/6
Madeleine Thien to kanadyjska pisarka o chińsko-malezyjskich korzeniach, bardzo dobra pisarka. Jej książka to wspaniała choć bolesna opowieść o tym co ważne, o przyjaźni, miłości, utraconych, ale i wykorzystanych szansach, o trudnych wyborach i zaplątaniu ludzi w wielka historię.
Zupełnie nie dziwi mnie fakt, iż książka została nominowana do prestiżowej Nagrody Bookera.
Nie mówcie, że nie mamy niczego to poruszająca historia rodzin dwóch chińskich muzyków, którzy po rewolucji kulturalnej, która miała miejsce w1966 roku z różnych względów nie mogli już uprawiać swojego zawodu. Różnie potoczyły się dalsze losy braci. Starszy został w Chinach, młodszy wyemigrował do Kanady. Dalsze losy braci i ich dzieci nie należą do spokojnych. Mają miejsce m.in. samobójstwo i prześladowania oraz niezwykle bolesne odkrywanie rodzinnych tajemnic oraz własnej tożsamości. Akcja książki obejmuje ponad 50 lat losów Chin, pozostałej części świata oraz głównych bohaterów.
Pewnym utrudnieniem (ale tylko na początku) może być fakt, iż wydarzenia opisywane są wyrywkowo. W książce nic nie dzieje się chronologicznie, akcja przeskakuje, ale bardzo szybko można się do tego przyzwyczaić.
Nie mówcie, że nie mamy niczego oprócz tego, iż opowiada historię ludzi wplątanych w niezwykle trudne i bolesne zawirowania historii, jest także ważnym i jakże potrzebnym głosem w sprawie ludzkiej godności, praw człowieka poszanowania jednostki ludzkiej zarówno przez kraje, ustroje, mocarstwa, jak i przez drugiego człowieka. 

To także historia o tym, jak mocny, albo słaby (w zależności od tego, o kogo chodzi) potrafi być zwykły człowiek gdy na jego drodze stanie totalitaryzm.
Jako bonus i niewielkie złagodzenie ilości bólu, tragizmu, jakie w sobie książka zawiera, w treści bez mala przez cały czas przewija nam się muzyka. Bach, Szostakowicz i wielu innych genialnych twórców muzyki jest obecnych na kartach tej niezwykłej książki.
Niewątpliwie jest to trudna w odbiorze książka, ale warto zmierzyć się z nią, zadać sobie trud. To jedna z tych powieści, które zostają z czytelnikiem na zawsze. Jest to powieść, którą śmiało można porównać do dziel największych światowych pisarzy, jak np. Dostojewskiego, Tołstoja, czy innych.
Gorąco zachęcam do lektury.

piątek, 8 grudnia 2017

Wygraj zbiór opowiadań Julio Cortazara....




Dzięki Wydawnictwu Muza mogę wam zaoferować jeden zbiór opowiadań wspaniałego pisarza Julio Cortazara.

Książka powędruje do osoby, która:
  • obserwuje mój blog
  • dodała mnie do goole followers
  • w tym roku zamieściła minimum 2 komentarze pod moimi postami
  • i tutaj w komentarzach napisze kilka zdań na temat swoich pozytywnych bądź negatywnych doświadczeń z opowiadaniami....
Zwycięzcę wybiorę sama, więc to będzie subiektywny wybór, więc od razu zaznaczam - reklamacje nie będą przyjmowane :)

Wysyłka książki na terenie Polski, najchętniej paczką w ruchu, ale jak ktoś ma możliwość odebrania tylko na poczcie..i tak książka zostanie wysłana:)

Tom liczy sporo stron, jest pięknie wydany i waży prawie 1 kg.

Więc do dzieła...konkurs trwa do 13 grudnia 2017r.do godziny 23.59 czasu blogowego Chciałabym, żeby książka do zwycięzcy dotarła jeszcze w tym roku.

środa, 6 grudnia 2017

Bezpieczna przystań - Danielle Steele

Wydawnictwo Amber, Moja ocena 5,5/6
Danielle Steel to znana pisarka amerykańska. Niezwykle popularna autorka kobiecych romansów i książek obyczajowych . Każda jej książka to bestseller.
Co istotne, pisarka tworzy nie tylko książki dla kobiet. Jej twórczość to lektura dla każdego.
Jest także rzeczniczką praw dzieci. Steel udziela się społecznie – jest przewodniczącą Amerykańskiego Stowarzyszenia Bibliotecznego oraz rzecznikiem prasowym American Human Association, działającego na rzecz dzieci uzależnionych.
Opublikowała ponad 50 książek, których łączny nakład przekroczył rekordową liczbę 300 milionów egzemplarzy, a każda nowa trafia nieodmiennie na czołowe miejsca najpoważniejszych list bestsellerów. Z powodu, iż jej książki utrzymują się na pierwszym miejscu list bestsellerów, Steel trafiła nawet do Księgi Guinnessa. Bardzo popularna jest także w Polsce.
Wczoraj potrzebowałam kolejnej lektury przyjemnej, o której wiem, że da mi odprężenie. Książkę mimo sztampowego przebiegu czytałam...no może nie z wypiekami na twarzy, ale z wielka przyjemnością do póżna w nocy.
Pisarka z reguły w swoich książkach pokazuje świat całkowicie niedostępny dla większości z nas. Jednak co cenne, jej bohaterowie przeżywają problemy, z którymi możemy się także my, zwyczajne czytelniczki utożsamiać. Mimo, iż czasami książki Steel trącą lekkim infantylizmem, ja przy nich doskonale wypoczywam. 

Bezpieczna przystań, to kolejna w dorobku pisarki wzruszająca opowieść o rodzinie naznaczonej cierpieniem, o wielkiej stracie i o ludziach, którzy odnaleźli nadzieję. 
Powrót do normalnego życia po większej lub mniejszej stracie zawsze jest niezwykle trudny, dramatyczny, a droga, którą musi przejść osoba, która kogoś utraciła, naznaczona jest wybojami, trudnościami,z  którymi nie chciałby zmierzyć się nikt z nas. Steel pokazuje jednak, że z każdej, nawet najcięższej i najbardziej dramatycznej historii można wyjść obronną ręką, o ile ma się przy sobie kogoś bliskiego, kogoś na kogo można liczyć.
Bezpieczna przystań, to powieść na każdą porę roku, ale na będącą w pełni zimę, czas okołobożonarodzeniowy w szczególności. Święta Bożego Narodzenia to przede wszystkim radość i nadzieja, a także chęć bycia z kimś bliskim. To samo jest kwintesencją Bezpiecznej przystani.  
Czy ta się wspaniale, a po lekturze długo myśli się o treści i z radością (przynajmniej w  moim przypadku) wraca się do swojego życia. 
Gorąco zachęcam do lektury. 

wtorek, 5 grudnia 2017

Licznik złapany, ogłoszenie wyników...




Miło mi poinformować, iż kilka osób złapało licznik, dostałam 5 emailii w tym niestety 1 bez załącznika :(. Następnym razem (bo będzie kolejne polowanie) wysyłajcie może nawet 2x żeby mieć pewność, że załącznik przejdzie.
Wygrał email, który dotarł do mnie najwcześniej
Przysłała go Sandra.c1990 i to ona wygrywa pakiet 6 książek.
Gratuluję.
Wszystkim dziękuję za polowanie.
Wkrótce ogłoszę nowe i zaprezentuję pakiet książek-nagród.

Sandrę poproszę o emaila z adresem na terenie Polski, do wysyłki na mój email anetapzn@gazeta.pl.
Na adres czekam do końca br. Po tym terniniue stosik otrzyma kolejna osoba, ta która jako 2. przysłąłą scan. 
Sandra, napisz proszę w komentarzach tu w tym poście, że wysłałaś adres, żeby w spamach nie wylądował. 
Wysyłka książek paczką w ruchu, pocztexem lub pocztą polska w ciągu tygodnia. Sama wybierz, jaki dostawca najlepiej ci odpowiada.

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Głębia - Henning Mankell

Wydawnictwo WAB, Moja ocena 6/6
Po Mankella sięgam w ciemno i zawsze z góry daję książce najwyższą ocenę. Nigdy jeszcze się na jego twórczości nie zawiodłam. I nadal nie odżałowałam, że więcej już nic nie napisze.
Głębia to niekryminalny Mankell umiejscowiony w trakcie trwania I wojny światowej.
Tytuł można rozumieć dwojako, a nawet na trzy sposoby.
Tytuł Głębia może dot. głębi morskiej, którą bada główny bohater, szwedzki hydrolog Lars Tobiasson-Svartman. Został on
oddelegowany do pomiarów głębokości morza Bałtyckiego i wyznaczenia nowego toru wodnego dla szwedzkich okrętów. To tylko brzmi tak nudnie. Książka jest fascynująca i niezwykła.
Ale wracajmy do tytułu. Może to być także głębia męskiej psychiki, którą szwedzki pisarz wspaniale prezentuje w książce. Mankell idzie tym razem na całość i zagłębia się w męską psychikę dokładnie. Wiele mnie w tym aspekcie zadziwiło:).
Wiem, skandynawskie i mankellowskie pisarstwo słyną z psychologicznym rozważań, rozkładania psyche bohatera na czynniki pierwsze, ale tym razem jest jeszcze mocniej, mroczniej, głębiej. A trzecia głębia...hmmm..tego dowiecie się z lektury...Głębi :)
Nie napiszę wam ani słowa więcej o fabule. Nie ma to sensu, a poza tym nie nakreśliłabym jej dobrze. Ba, jestem przekonana, iż obojętnie co napisałabym o treści książki, jak zarysowała akcję, to i tak pozostanę w tyle daleko za Mankellem. 

Mankell tą książką po raz kolejny udowodnił, że mistrzowskim pisarzem był niezależnie od tego w jakim gatunku literackim tworzył. Krótkie, proste zdania, a tak bardzo przemawiające obrazowo.
Odłożył etui na bok i podniósł wieko drewnianej skrzyneczki, którą postawił na stoliku o wysokim rancie zabezpieczającym przed zsuwaniem się przedmiotów podczas sztormu. Były w niej cztery zegarki. Trzy wskazywały dokładnie tę samą godzinę. Miały za zadanie nawzajem się pilnować. Czwarty, ten, który Lars Tobiasson-Svartman odziedziczył po ojcu, miał nieruchome wskazówki. Na nim czas się zatrzymał.
I smutny koniec. Jest to charakterystyczne dla Mankella. Jego książki nawet gdy kończą się happy endem (o ile to w szwedzkich warunkach możliwe) i tak są smutne. Ale Głębia jest wyjątkowo smutna, tragiczna. W pewnym momencie złapałam się na tym, że zaczęłam się zastanawiać, czy czytać do końca, czy chcę znać ten koniec. 
Głębia porusza, wyciska człowieka, akcja przykuwa, choć jest powolna, mało dynamiczna, bardzo mało, ale jeżeli lubicie tego typu literaturę będziecie zachwyceni, podobnie jak ja jestem. Gorąco polecam.

piątek, 1 grudnia 2017

Pamiętajcie, że byłem przeciw. Reportaże sądowe - Barbara Seidler

Wydawnictwo Czarne, Ocena 6/6
Recenzja mojego męża.
Pamiętajcie, że byłem przeciw, to zbiór reportaży kryminalnych, sądowych. Poruszają one kwestie zarówno zabójstw, jak i procesów o miedzę, bójek na wiejskiej zabawie, gehenny w kwaterunkowym mieszkaniu, zbrodni pobicia chłopca na śmierć przez partnerkę jego ojca, afery mięsnej i wielu innych spraw, którymi żyła Polska w okresie PRL-u. 
Wiele z tych spraw wydarza się nadal, teraz wokół nas w XXI wieku. To dowodzi, że zło, zbrodnia są ponadczasowe, a ludzie wcale tak mocno się nie zmieniają.
Ta książka to także swoista kronika PRL-u spraw, jakie wtedy znajdowały się na wokandzie, działań ludzkich, motywacji, skutków, okoliczności. Reportaże zamieszczone w niniejszym zbiorze pochodzą bowiem z okresu 1962- 1982.
Cennym uzupełnieniem doskonałych pod względem literackim reportaży, są liczne opisy najdrobniejszych nawet szczegółów związanych z bohaterami i sprawami, których dany reportaż dotyczy oraz język, jakim posługują się bohaterowie.Dzisiaj ten język jest już odrobinę anachroniczny, ale to sprawia, iż w trakcie lektury jeszcze lepiej możemy wczuć się w klimat. Seidler opisuje wszystko, co związane z zagadnieniem, także losy, reakcje świadków, rodzin pokrzywdzonych czy też oskarżonych, mdlejących podsądnych, krzyki kobiet po ogłoszeniu wyroku. 
Poza tym autorka nie ogranicza się do pobytu w sali sądowej i suchej relacji rozpraw. Barbara Seidler zadaje sobie wiele trudu, jeżdzi w teren na miejsca zdarzeń, wszystko opisuje, rozmawia z ludźmi, próbuje znaleźć przyczynę, korzenie danej sprawy. 
Ta książka to także wyjątkowy zbiór twórczości reporterskiej najwyższych lotów. 
Lektura wciąga i trzyma w napięciu w napięciu od pierwszego do ostatniego zdania. To wszystko dzieje się jakby obok, pochłania czytelnika mimo okropieństw jakie są naszym udziałem. Barbara Seidler pisze w sposób mistrzowski, tak jak piszą rzadko którzy współcześni reporterzy. Niech się schowają współcześni twórcy kryminałów, których gro (poza nielicznymi wyjątkami) nie powinno w ogóle pisać. 
Barbara Seidler bez wątpienia była najważniejszą, najostrzej pisząca reporterką sądową w Polsce w okresie PRL-u.  Szczerze, bez tuszowania relacjonowała najsłynniejsze procesy sądowe. Opisywanie najgłośniejszych spraw przyniosło jej popularność, a sławę trwająca do dziś- relacje ze zwykłych spraw sądowych. Oba typy opisywane są w tej książce, do lektury której zachęcam. 
Dodatkowym ogromnym atutem książki jest wystąpienie autorki przeciwko karze śmierci. Uczyniła to wbrew obowiązującemu w PRL-u prawu, wbrew opinii ludzi. Mocne i potrzebne. 
Polecam.